pasje kulinarne
środa, 07 kwietnia 2010

Witam po swiętach. Czy można mieć na coś ochotę do jedzenia po świątecznych potrawach? Na pewno na nic słodkiego, chyba tylko na coś lekkiego. Spróbuje wam coś zaproponować. do usłyszenia wkótce.e

10:24, elisabeth77
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 marca 2010

Upiekłam muffinki  na życzenie mojego dziecka. Pomyślałam, że znakomicie nadają się jako propozycja babeczek na Wielkanocny stół. Coś w sam raz dla wielbicieli nutelli i orzechów laskowych. Muffinki są wilgotne, puszyste i bardzo nugatowe. Zaletą ich jest krótki czas przygotowania i pieczenia.

Składniki na 12 dużych muffin:

1. składniki suche

  • 20 dkg mąki
  •  5 dkg posiekanych orzechów włoskich
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 dkg cukru (można jeszcze mniej)
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka kakao
  • szczypta soli

2. składniki mokre:

  • 150 g kwaśnej śmietany
  • 150 g kremu orzechowo – czekoladowego np.: Nutelli
  • 6 łyżek oleju
  • 1 jajo

Dodatkowo do ozdobienia muffin:

  • 12 orzechów włoskich całych i 5 dkg posieknaych do posypania
  •  krem orzechowo – czekoladowy do posmarowania

Wykonanie:

Składniki suche połączyć w jednej misce, a w drugiej mokre. Następnie mokre składniki dodać do suchych i dokładnie połączyć.

Formę na muffiny natłuścić i posypać mąka lub wyłożyć papilotkami.

Otwory formy wypełniać masą do wysokości 2/3.

Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na środkowy poziom i piec 15 -20 minut do suchego patyczka. Bardzo ważna uwaga, zbyt długie pieczenie spowoduje, że muffiny będą suche. Ich upieczenie sprawdzać już po 15 minutach.

Po ostygnięciu wierzch posmarować nutellą i posypać orzechami włoskimi.

Smacznego:)

e.

13:21, elisabeth77 , Ciasta
Link Komentarze (3) »
wtorek, 16 marca 2010

Ważna uwaga,

Zdjęcia prezentowane na blogu są własnością autorki bloga. Nie wyrażam zgody na ich wykorzystywanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek  formie. Ustawa z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz. U. nr 24, poz. 83.

e.

14:20, elisabeth77
Link Dodaj komentarz »

Zima nie opuszcza nas wcale, a w takim sezonie czesto  ma się ochotę na zjedzenie czegoś konkretnego i sycącego. Pomyślałam o tarcie szpinakowej.

Na myśl o szpinaku zapewne wiele osób kręci z niesmakiem nosem i od razu przychodzi mu na myśl wspomnienie z dzieciństwa, gdzie był karmiony wodnistym, bezpłciowym szpinakiem albo raczej papą szpinakową. Moja wersja szpinaku osoby opisane wyżej wprawia w zachwyt i pozytywne zdziwienie, że szpinak może tak dobrze smakować. Chyba już nie muszę nikogo  przekonywać do  spróbowania szpinaku w nowym wydaniu.

Spód tarty stanowi gotowe ciasto francuskie lub ciasto kruche. Ja tym razem przygotowałam tarte z wykorzystaniem ciasta francuskiego.

 Składniki na masę do tarty:

1. Masa szpinakowa:

  • opakowanie mrożonego, rozdrobnionego szpinaku
  • ½ małej cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła 
  •  kostka warzywna Knorr rozpuszczona w 50-100 ml gorącej wody
  • 150 ml śmietanki 18% (płynnej)
  • przyprawy do smaku: gałka muszkatołowa (świeżo tartej, suszona bazylia i oregano, sól i pieprz

2. Masa jajeczna:

  • 3-4 jaja
  • 200 ml śmietanki 18% (płynnej)
  • 10 dkg tartego sera żółtego dobrze topiącego się
  •   szczypta gałki muszkatołowej, soli i pieprzu

Dodatkowo: 

  •  15 dkg tartego sera żółtego dobrze topiącego się

Przygotowanie masy szpinakowej:

Na gorącej patelni rozmrażać szpinak do momentu odparowania wody. Następnie dodać wcześniej zeszkloną, pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek (najpierw podsmażać cebule i po 2 min dodać czosnek – inaczej może się przypalić) oraz wywar warzywny. Smażyć na wolnym ogniu (powinien lekko bulgotać) do momentu odparowania  wywaru. Następnie dodać masło, gałkę muszkatołową, zioła, smażyć przez 5 min i na końcu dodać śmietankę. Smażyć jeszcze przez  około 5-10 min do uzyskania konsystencji szpinaku jak gęstej śmietany. Jeśli masa będzie bardzo gęsta należy dodać śmietankę, a jeśli zbyt rzadka to poddusić ją by zredukować śmietankę. Doprawić do smaku pieprzem i solą.

Przygotowanie masy jajecznej:

Do miski wybić jajka i utrzepać je, dodać śmietankę i przyprawy.

Piekarnik nagrzać do temp. 190 – 200 stopni.

Formę do tarty ceramiczną lub teflonową (ja mam teflonową z wyciąganym dnem śred. 30 cm, wysokość 2-3 cm) wyłożyć ciastem francuskim, zwracając uwagę by ciasto dobrze przylegało do boków formy. Ciasto należy nakłóć na dnie i po bokach widelcem. Podpiec w piekarniku około 10 min. do koloru Jano rumianego. W trakcie podpiekania ciasto będzie rosło do góry i straci swój kształt, ale nie przejmować się tym.

Na podpieczonym cieście rozłożyć ciepłą masę szpinakową zostawiając około1-2 cm ciasta od brzegu, na wierzch wylać masę jajeczną, zapiekać około 12-15 min do ścięcia się masy jajecznej (należy zwracać uwagę by nie przypalić boków ciasta). Na koniec pieczenia posypać tartym żółtym serem i podpiec tarte do jego roztopienia.

Tarte najlepiej smakuje na ciepło krojona jak pizza.

Smacznego:)

To jest mój  przepis autorski, proszę nie wykorzystywać  go do publikacji jako własny przepis. dziekuje

e.

 

Tagi: szpinak
14:00, elisabeth77 , Tarty
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 15 marca 2010

Zbliżające się święta Wielkanocne zmobilizowały mnie do testowania przepisów na babki. Ciasta te bywają kapryśne, a z doświadczenia wiem, że nie należy piec pierwszy raz ciasta na specjalną okazję, tylko wypróbowac go wcześniej.

Oto moja pierwsza babka kakaowo - piaskowa.

 

Składniki na ciasto:

  • szkl. mąki pszennej
  • 10 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 20 dkg margaryny
  • 11 łyżek cukru
  • 4 jaja
  • 1/2 szkl. mleka
  • 1 łyżeczka proszku do  pieczenia
  • kilka kropli esensji waniliowej
  • 1-2 łyżki kakao

Dodatkowo:

  • cukier puder do posypania , lub
  • lukier
  • tłuszcz  i bułka do formy

Miękką margaryne utrzeć z cukrem do uzyskania białej puszystej masy, dodać pojedyńczo źółtka, mąkę pszenną i ziemniaczaną przesianą z proszkiem do pieczenia i ucierać do uzyskania puszystej masy. Masę połączyć z 1/2 szkl. mleka.

Ubić sztywną pianę z białek  i delikatnie połączyć z ciastem.

Około 3/4 ciasta (ja zrobiłam 1/3 ciasta) wylać do wysmarowanej i pospanej bułką formy do babek (ja piekłam w formie o wymiarach śr. dolna 11, górna 23, wys. 10). Resztę masy wymieszać z kakao, jeśli będzie zbyt gęste dodać kilka łyżek mleka (ułatwi do zrobienie esów floresów po wlaniu na jasne ciasto).Wlać ciemne ciasto na jasne  i długim patyczkiem do szaszłyków zrobić "esy floresy".

Piec około 45 minut w tem. 180 stopni do suchego patyczka. Po ostygnięciu posypać cukrem pudrem lub polukrować.

Smacznego:)

e.

 

Tagi: kakao
10:22, elisabeth77 , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 marca 2010

Sezon na jabłka do pieczenia ciast powoli zbliża się ku końcowi. Idąc tym tropem postanowiłam przypomnieć sobie smaki jesiennych ciast. I od razu na myśl nasuwa mi się szarlotka. Do pieczenia jej chyba nie muszę nikogo zachęcać, szczególnie do takiej na kruchym cieście z nadzieniem z Szarej Renety. To właśnie te jabłka pomimo ich nieciekawego wyglądu wg mnie jako jedyne nadają się do pieczenia szarlotki, gdyż podczas pieczenia pięknie się prażą i są soczyste. Z resztą sami się przekonajcie.

Składniki na ciasto:

  • 2 szklanki mąki

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

  • 1/2 szklanka cukru pudru

  • 170 gram margaryny 

  • 3  żółtka

  • 1 łyżki gęstej kwaśnej śmietany lub smalcu

Składniki na ciasto wyrabiam  robotem przy użyciu noży: mąkę,  proszek do pieczenia przesiać do naczynia,  dodać cukier puder. Margarynę pokroić w małe kostki, dodać do mąki. Połączyć składniki  robotem, następnie dodać  żółtka, kwaśną śmietanę i znowu połączyć. Proces łączenia składników nie   nie powinien trwać długo, gryz ma to również wpływ na kruchość ciasta. Ciasto włożyć do lodówki na co najmniej pół godziny.

 Nadzienie:

  • 8 dużych jabłek koniecznie odmiany szara reneta

  • cukier waniliowy i zwykły do smaku (w zależności od kwaśności jabłek i gustów zjadaczy)

  • cynamon

Przed samym pieczeniem obrane jabłka pokroić w kostkę i wymieszać z cukrem oraz cynamonem.

Piekarnik rozgrzać do 190°C. Formę tortownice o średnicy 28 cm wysmarować tłuszczem. 2/3 ciasta rozwałkować (jeśli będzie zbyt miękkie należy dodać trochę mąki by lepiej się wałkowało)  i wyłożyć nim tortownice wraz z brzegami do wysokości około 3-4 cm. Posypać je kaszą manną (ma zapobiec wsiąkaniu soku z jabłek w ciasto. Wyłożyć jabłka i na wierz pozostałą rozwałkowaną 1/3 część ciasta. połączyć brzegi spodniej warstwy i górnej ciasta. Nakłuć z wierzchu widelcem, by para miała ujście podczas pieczenia. Piec około 1 godziny. Pierwsze 15 mion. piec w temp. 190°C, potem zmniejszyć temperaturę do 180 °C. Piec aż ciasto dobrze się zrumieni. Po ostygnięciu posypać cukrem pudrem.

Ciasta w tej szarlotce jest mało (my tak lubimy), jeśli ktoś woli więcej, należy składniki ciasta podwoić.

Najlepiej smakuje tego samego dnia, gdyż na drugi dzień ciasto nie jest już takie kruche.

Smacznego:)

e.

11:59, elisabeth77 , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 lutego 2010
 Nazwałam tę sałatkę "Sałatka - wspomnienie greckich smaków", użyłam gdyż do niej oliwy przywiezionej z Rodos, kupionej u "greckiej babci" w wiosce Siana oraz tamtejszych oliwek Kalamata. Przez czas jakiś eksperymentowałam ze składnikami (producentami składników) by znaleźć te które zaspokoją moje oczekiwania smakowe. I w końcu znalazłam i każdy z was też powinien.

Koniec już tego wstępu, zabieram się do przedstawienia przepisu .

Acha jeszcze jedno, jestem z tych osób, które gotując składniki dodają na "gapę" (czytaj: na smak) Więc wybaczcie, jeśli czasem nie sprecyzuję dokładnie składników ilości.

 

sałatka

  

Składniki:

- mieszanka sałat typu roszponka, lodowa, radicchio,

- świeża bazylia

- pomidorki koktajlowe

- pomidory suszone z zalewy

- mozzarella

- oliwki

Ilości wg uznania.

 

Ponadto składniki na dressing klasyczny:

 -oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia

- ząbek czosnku

- sok z cytryny

- Sól

- Pieprz

Zasada przy robieniu tego typu dressingu to użycie:

2 / 3 oliwy i 1 / 3 soku z cytryny. Ja się do tego nie stosuje i dresing robię na "gapę" Według smaku.

Składniki sałatki należy rozłoży na talerzu: mieszankę sałat, pomidory, oliwki, porwaną (wcześniej odsączoną z zalewy) mozzarellę, liście bazylii świeżej. Sałatkę polać w przygotowanym w następujący sposób dressingiem:

W nożem lub moździerzu rozgnieść czosnek z solą. umieścić go w słoiczku z nakrętka, dodać oliwę, sok z cytryny i pieprz. I wszystkie te składniki energicznie wymieszać słoikiem potrząsając.

Sałatkę najlepiej przygotować chwilę przed podaniem, gdyż po dodaniu dressingu sałata dłuższym po leżakowaniu w nim traci chrupkość i jędrność. To jeden z uroków tej sałatki.

Ja lubię ją jeść ze świeżą bułeczką z masłem lub pumperniklem. Do tego lampka wina np. : rocznik 77 i romantyczna kolacja gotowa.

 

sałatka

 

smacznego:) e.

wtorek, 23 lutego 2010

Witam w sieci kulinarnych smakoszy i pasjonatów jedzenia. To jest mój pierwszy blog, więc wybaczcie mi proszę jeszcze nieprofesjonalną stronę. Zastanawiam się co mnie skusiło, żeby założyć blog? Czy to panujący trend by dzielic się  z innymi swoimi pasjami i myślami , chyba tak. Mam nadzieje, ze moje przepisy sezonowych smaków Was zaciekawią i zainspirują do gotowania. Do usłyszenia juz wkrótce. elisabeth

14:59, elisabeth77
Link Komentarze (3) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5
 
Nie kopiuj. ZDJĘCIA znajdujące się na blogu są chronione prawem autorskim.